Bałkany i inne miejsca działań wojennych
Czy wojnę między dwoma narodami można zakończyć przez jeszcze więcej wojny? Czy właściwe jest zwalczanie gwałtu gwałtem? Obecnie, odkąd wojna jako "ostatni środek polityki" stała się znowu elegancką metodą, to zasadnicze pytanie etyczne znowu stało się aktualne. Jezus z Nazaretu - niewygodny już 2000 lat temu - wyraził się w tej sprawie niedwuznacznie: "Kto mieczem wojuje ten od miecza ginie".
O tym, iż Bóg uzupełnił V przykazanie "Nie zabijaj" wyjątkiem, nikt jeszcze nie wspomniał. Fakt ten wydaje się ignorować nie tylko serbski dyktator o wierze grecko-ortodoksyjnej, będący więc chrześcijaninem, ale także zachodni "chrześcijańscy" przedstawiciele Kościołów i "chrześcijańscy" politycy. Nie wierzą nauce Jezusa z Nazaretu, a przykazania Boże chcą ominąć. Podczas gdy bomby spadają, oni majstrują nad własną "humanitarną" etyką - tylko że ona ma mało, a właściwie nic wspólnego z jasnymi słowami Chrystusa.
Jezus był pacyfistą!
Istnieją pojedyncze osoby i ugrupowania, które odrzuciły wojnę i wskazały na różne rozwiązania konfliktu bez przemocy. Obok wszelkich takich propozycji Jezus z Nazaretu ukazuje może najradykalniejszą, ale długoterminowo najbardziej skuteczną drogę ku pokojowi: "Kochajcie waszych wrogów i czyńcie dobrze tym, którzy was nienawidzą". Do wypróbowania tej tak rewolucyjnej wypowiedzi dał nam w Kazaniu na Górze odpowiednie narzędzia: "Co chcesz, aby twój bliźni ci uczynił, to najpierw uczyń mu sam", "wyciągnij najpierw belkę z własnego oka zanim usuniesz źdźbło z oka twojego brata". Mówiąc jaśniej: najpierw zamieć przed własnymi drzwiami i usuń własne miejsca działań wojennych
Bomby myślowe zawsze trafiają
Tak zupełnie prywatnie można by sobie postawić pytanie: "kogo ja przepędzam - może nie z jego domu, za to z mojego serca, bo go nie lubię? Kto staje się ofiarą mojej myślowej eskadry bombowej ponieważ nie robi tego, co ja chcę?" Dopóki ten drugi nie pada na kolana przede mną ustępstwo z mojej strony jest wykluczone. "On dla mnie umarł", mówi się później - a ja mam o jednego trupa w piwnicy więcej. Przykład: "Mój szef ciągle chce mną rządzić, widzi tylko błędy, jakie popełniam. Tych wielu dobrze przeze mnie wykonanych czynności zupełnie nie dostrzega albo uważa je za oczywiste. Uważam to za nikczemne i po kryjomu czekam aż i jemu się zdarzą jakieś pomyłki, a gdy atmosfera w zakładzie się pogorszy, to to będzie jego wina." I już decyduję: wojna czy pokój?
Dobre miny do złej gry
Zawrzeć pokój z bliźnim według Jezusa z Nazaretu nie oznacza starań "o miłą atmosferę" - zawsze być uprzejmym lub tępo stosować dewizę: zostaw mnie w spokoju, a ja zostawię ciebie... U drugiego lądują myślowe bomby, a nie pięknie ubarwione słowa. Receptura sukcesu brzmi: wyciągnij belkę z własnego oka - jeśli to nawet nieprzyjemne.
"Co proszę? Ja jestem taki sam nieprzyjemny jak szef?! Faktem jest, że patrzę na ręce koleżance tak samo, jak szef mi, a przy jej najmniejszych błędach zaszufladkowuję ją jako "mało zdolną". Prawda, tu może być pies pogrzebany. Jeśli chodzi o niektóre sprawy zawodowe to naprawdę nie jestem chlubą zakładu. Może należałoby się douczyć czegoś, aby innych nie poniżać w celu odwrócenia uwagi od własnej nieudolności? A gdy naprawdę wykonam jakąś dobrą pracę, to nie będę już musiał błyszczeć przed szefem, lecz będę pewny siebie, bo wiem, co potrafię, a czego jeszcze nie.
Wypróbowałem to zresztą - grad pocisków na szefa ustał. Jak się później okazało szef nic przeciw mnie nie miał, był nawet z mojej pracy bardzo zadowolony."
A co to da ludziom w Kosowie?
Niejeden zapyta może: i jakież to ma przynieść korzyści? Uporządkowanie osobistych miejsc mini potyczek jednego po drugim, od tego ma się zmienić świat? - Właśnie tak jest! Jeden kamień domina zostaje wprawiony w ruch i trrrrrrrrrrrr - przewracają się setki, tysiące lub miliony kolejnych kamieni. Fenomen ten można też nazwać "duchem czasu". Duchem czasu jest na przykład przekonanie społeczeństwa, które z ciągłego myślenia o postępie dopuszcza do powstania potencjału atomowego wraz z bombą atomową - jest to przekonanie i wola wielu pojedynczych ludzi, którzy takie figury jak Hitler zupełnie legalnie doprowadzają do władzy. A ten duch czasu dopiero wtedy będzie naprawdę pokojowy, gdy pojedyncze duchy - a więc my - nie tylko będą się o ten pokój modlić, lecz będą żyć w pokoju. Kiedy więc przewróci się pierwsza kostka domina?
Z powrotem do spisu treści Z powrotem do archiwum
Ein interner Fehler ist aufgetreten!Bitte versuchen Sie es zu einem späteren Zeitpunkt.