Krwawa wina Kościoła

Okrzykiem "Bóg tego chce" 10tys. rycerzy, którym towarzyszyli wygłaszający kazania duchowni, zdobyło przed ok. 900 laty miasto Jerozolimę. Wynik: ok. 70 tys. zabitych w jednym dniu.

Naoczny świadek przekazał: "Obrońcy murów uciekali przez miasto, a nasi gonili ich zabijając i urządzając rzeź - aż do świątyni Salomona, gdzie doszło do takiej masakry, że nasi brodzili po kostki we krwi. Gdy Krzyżowcy wreszcie powalili pogan na ziemię, przeszukali miasto zagarniając złoto i srebro i plądrując domy. Następnie, płacząc z radości, udali się do grobu Zbawiciela w celu uczczenia Go i spłacenia długu wdzięczności." Kto nie posiadał "właściwej" wiary - katolickiej - został zabity - w imię Kościoła, w imię Boga. Także prachrześcijańskie i inne chrześcijańskie ruchy, jak Katarowie i Husyci, padły ofiarą żądnych krwi kościelnych przywódców. Wojny krzyżowe trwały ok. 200 lat. Można było przecież dzięki nim zarobić niezły pieniądz: np. pobierać podatki na wojny krzyżowe. Zakony stały się pierwszymi bankami. Gdy rycerz wybierał się na wojnę, mógł swój majątek przekazać zakonowi - jako rodzaj zabezpieczenia. Jeśli powrócił cało i zdro-wo, otrzymywał swoje dobra z powrotem. Jeśli nie, to klasztor mógł jego posiadłość zatrzymać. Wojny krzyżowe - jednorazowe potknięcie? Z całą pewnością nie! W kościele mordowanie innowierców ma długą tradycję. Metoda: Inkwizycja.

Innowierca? - zabrać pieniądze, ściąć głowę!

Inkwizytor przybywał do miasta, wygłaszał kazania, wyjaśniał ludziom, jakie istnieją "straszne ruchy i niebezpieczni heretycy" czyli mówiąc jasno i dobitnie - innowiercy przebywający wśród nich. O podejrzanych należało do niej w określonym czasie. Następstwo: szpiegowanie i donosicielstwo, fala denuncjacji, prześladowanie z powodu wiary jakiego dziś nie potrafimy sobie wyobrazić. Kto dostał się w ten młyn był poddawany torturom. Jeśli na skutek tego przyznał się do winy i wyrzekał się "błędnej wiary" miał szczęście - czekało go "tylko" więzienie. Kto nie przyznał się do winy, tego czekała pewna, okropna śmierć. Posiadłość skazańca konfiskowano i dzielono między państwo a Kościół. Zresztą Kościół do dziś nie zrezy- gnował jeszcze z takich praktyk. Duch inkwizycji jest żywy i w czasach obecnych. Jak kiedyś panowie inkwizytorzy tak i dziś pełnomocnicy do spraw sekt jeżdżą z miasta do miasta wygłaszając mowy przeciw niekościelnym ruchom religijnym i podżegając naród przeciw nim. Kto u pełnomocników do spraw sekt popada w niełaskę, nie musi liczyć się ze śmiercią, za to ze stratą miejsca pracy, a zatem zniszczeniem podstawy bytu (wywiad z prof. Mynarkiem).

"Szpony piersiowe" i "hiszpańskie pająki"

Inny rozdział w historii morderczego kościoła to palenie czarownic. Inicjatorem masowego mordu był - jakżeby inaczej - kościół katolicki, jednak nie mniej i kościół ewangelicki. Z kilku miejscowości w pobliżu Trewiru przeżyły kiedyś tylko dwie kobiety. "Jeszcze nigdy nie istniała religia, która głosiłaby tyle miłości do bliźniego, a praktykowała tyle nienawiści" pisze naukowiec do spraw religii, prof. Mynarek, w swojej nowej książce pod tytułem "Nowa inkwizycja". Kilku szczegółów nie moż-na pominąć, jeśli chce się zrozumieć okrucieństwo i perwersję "sług bożych": "Istniały specjalne narzędzia tortur dla kobiet, np. "gruszka pochwowa", którą rozszerzała obracająca się śruba powodując rozrywanie macicy i wnętrzności. Były "szpony piersiowe", które rozszarpywały piersi. Istniały też tzw. "hiszpańskie pająki", tzn. czteropalczaste nożycowate pazury podnoszące ofiarę za siedzenie, piersi, brzuch, głowę albo też dwoma pazurami za oczy lub uszy...

"Nie zabijaj!" - chyba, że jest wojna...!

Obecnie w czasie wojny niemieckimi żołnierzami opiekuje się 10 kapelanów. Ich zadaniem jest tłumienie wyrzutów sumienia przychodzących do nich żołnierzy. W pewnej ewangelickiej gazecie radzono kapelanom, aby przypominali wypowiedź Marcina Lutra "Bądź wielkim grzesznikiem, ale trzymaj się jeszcze bardziej Chrystusa".

Te fakty stały się w Würzburgu w "Rozmowach o Bogu" na temat "Krwawa wina Kościoła" wystarczającym powodem do ciekawej dyskusji, która mogłaby się ciągnąć jeszcze do północy. Niejeden logicznie myślący człowiek zapytał siębie, czy nadal chciałby być członkiem tak krwiożerczej organizacji...

"Rozmowy o Bogu" (także na mniej krwiożercze tematy) odbywają się co 2 tygodnie w Würzburgu z przekazem na żywo do Basel, Frankfurtu, Monachium, Stuttgartu...

Z powrotem do spisu treści
Z powrotem do archiwum

 

Duchowy rewolucjonista Chrystus
[Strona główna] [Archiwum]
URL: http://www.revo.org
eMail:info@revo.org
(c)1997-2000 The Revo

Error 500 - Internal server error

Error 500 - Internal server error

Ein interner Fehler ist aufgetreten!
Bitte versuchen Sie es zu einem späteren Zeitpunkt.