|
Zupełny śWirr Niepokojące odkrycie zrobił niedawno dr Wirr z medycznego instytutu badawczego Katznellnbogen (Kociłokieć): Odkrył on wirusa atakującego ludzi w każdym wieku, który wydaje się rozprzestrzeniać z szybkością epidemii...
W pierwszym stadium widoczne są następujące symptomy: "Cześć, strasznie się cieszę, że Cię znów widzę!" mówi chory na przykład gdy spotyka kogoś na ulicy. W domu już nie przypomina sobie tej radości: "Spotkałem właśnie tę przekupkę, ona może zagadać człowieka na śmierć." Dwie przeczące sobie wypowiedzi - początek prawdziwej schizofrenii. W drugim stadium chory przybiera niekiedy różne role. Raz jest niesamodzielnym dzieckiem, któremu trzeba wbić gwóźdź w ścianę, a raz furią, która wszystkich nie dostosowujących się do wymagań posyła gdzie pieprz rośnie. Zależnie od sytuacji zagrożony przybiera rolę grzecznego urzędnika, który przez swoją uniżoność dawno powinien otrzymać wyższe zarobki, to znowu udaje Rockersa i podrywa laski tabunami. SCHIZOFRENIA KLERYKALNA Jako specjalna forma paranoi wykształciła się schizofrenia klerykalna: ksiądz z ambony w niedzielę wygłasza kazanie na temat etyki i moralności, a w dniu powszednim dobiera się do nieletnich. Szczególnie często spotykanym objawem towarzyszącym klerykalnej paranoi jest wiara, że można przemienić opłatek w ciało, a wino w krew. Przejaw tej formy: ten ktoś uważa siebie za nieomylnego zastępcę Boga na ziemi i każe się obwozić szklanym samochodem. TRUCIZNA I RZUCANIE BOMB Paranoja w żadnym wypadku nie ogranicza się do poszczególnych grup zawodowych, ale ogarnia całe kraje i narody. Ukazuje się to w niezdolności do logicznego myślenia. Paranoicy niszczą w zaawansowanym stopniu podstawy swojej egzystencji przez gospodarkę rabunkową surowcami naturalnymi oraz zatruwanie przyrody. Paranoja staje się widoczna także wtedy, gdy chorzy mówią o pokoju i humanitaryzmie, a jednocześnie rzucają bomby. JESTEM SZALEŃCEM - TY TEŻ? Kto się obawia, że mógłby także zachorować powinien - zanim uda się do lekarza - poddać się samoobserwacji. Nieomylnym znakiem paranoi jest np. działanie przeciw swoim postanowieniom. Kto o sobie mówi, że jest uprzejmy, ludzki i tolerancyjny, a innych "robi w konia" za ich plecami, jest paranoikiem. Kto wierzy w Boga a poniża swoich współbraci i źle traktuje zwierzęta i rośliny - jest paranoikiem. RATUNEK NA HORYZONCIE? Co do tego, jak dać sobie radę z tą społeczną chorobą, lekarze jeszcze nie są pewni. Poleca się radykalną samoobserwację przez dłuższy czas, trening sumienia i kilka kopniaków w tyłek dziennie - zapobiega to towarzyszącemu paranoi paraliżowi i brakowi siły napędowej: wtedy kiedy chodzi właśnie o to, aby zmienić własne sposoby zachowań. PS. Czy to wszystko to dla ciebie chińszczyzna? Jakieś pytania? Zadzwoń do nas: w każdy wtorek w godz.19:30 - 21:00 jesteśmy uchwytni pod numerem 0048931/39030 (potrzebna znajomość języka niemieckiego lub angielskiego!). |
Z powrotem
do spisu treści
Z powrotem do archiwum
| URL:
http://www.revo.org eMail:info@revo.org (c)1997-2000 The Revo Error 500 - Internal server errorEin interner Fehler ist aufgetreten! |
||